Cześć!

Nazywam się Marcelina i fotografuję. Pierwszy aparat dostałam jak miałam 9 lat. Biegałam cały czas po nowe klisze i praktycznie nie rozstawałam się z nim, aż do liceum. Na każdej wycieczce szkolnej obowiązkowo musiał się pojawić w moim plecaku. Z resztą do tej pory go mam, ale bardziej jako pamiątkę.

 

 

Zaczynałam od bloga Pink Envelope

Od 2013 prowadzę blog Pink Envelope, na którym dość niepewnie stawiałam pierwsze kroki w fotografii kulinarnej. Sama uczyłam się stylizacji, kadrowania i podstawowej obróbki zdjęć. Im dłużej prowadziłam blog, tym bardziej chciałam poszerzyć jego tematykę. Zaczęłam robić więcej zdjęć podróżniczych oraz pierwsze sesje portretowe.

 

 

Jestem samoukiem

Jestem samoukiem jeśli chodzi o fotografię. Sama przeszłam ciężkie początki przy poznawaniu programów do obróbki zdjęć. Punktem najważniejszym było zrozumienie przede wszystkim podstaw fotografii oraz znajomość sprzętu.

Zależy mi by w swoich pracach przekazać wiarygodność i naturalność. Nie jestem za zbyt mocnym retuszem oraz nijakim kadrem. Przy fotografii portretowej w plenerze zwracam uwagę na tło oraz porę dnia. Szukam miejsc, by nie odwracały uwagi od Ciebie oraz podkreślały Twój charakter.

 


 

Pierwsza sesja fotograficzna

Wiem jak stresująca może być dla niektórych osób pierwsza sesja fotograficzna. Uwierz mi, sama niezbyt dobrze się czuję stojąc przed obiektywem. Dlatego tak ważny jest kontakt i rozluźnienie atmosfery rozmową. Swoją nieśmiałość przebijam poczuciem humoru. Moim zadaniem jest byś to Ty poczuła się komfortowo na sesji. Czynniki jak dobra atmosfera, nastawienie i samopoczucie bardzo mocno wpływają na zdjęcia i to widać na fotografii.

Prywatnie staram się nie za długo siedzieć przed Netflixem. Czytam kryminały i thrillery. Uwielbiam sernik nawet ten z rodzynkami. Na nerwy pomaga mi bieganie. Aparat noszę ze sobą wszędzie.