Po krótkiej przerwie wracam. Mam wrażenie, że dawno mnie tutaj nie było. Ostatnie miesiące są dla mnie intensywne. Wróciłam do pracy na pełen etat, co ukróciło czas wolny do weekendów. Miałam też moment, kiedy zdałam sobie sprawę, że za dużo od siebie wymagam i zwolniłam. Również po raz kolejny przekonałam się ile satysfakcji dają proste ujęcia natury. 

 

Jesienne kadry

Jesień to moja ulubiona pora. Uwielbiam ją, bo wracam po raz setny do oglądania „Przyjaciół”, słucham więcej podcastów w drodze do pracy, czytam, spaceruję w mgliste poranki. A już największą przyjemnością tej jesieni jest bieganie po parku.

Testuję nowe przepisy w kuchni i tutaj odkryłam, co można zrobić z kalafiora. Steki! Dla każdego, kto nie gardzi kalafiorem podsuwam przepis z bloga erVegan – stek z kalafiora.

 

Odwiedziłam spontanicznie Szklarską Porębę. Chodzenie po górach uważam, za jeden z lepszych sposobów na oczyszczenie głowy i pozbycie się stresu. Przynajmniej tego z barków 🙂

 

Jesienne wyzwanie – robimy zdjęcia telefonem

Siedziałam raz w autobusie i pomyślałam, jak bardzo nie lubię robić zdjęć swoim telefonem. Lustrzankę nie zawsze mam przy sobie, a ten telefon to jak trzecia ręka. Tutaj na szybko się zastanowiłam, może by tak ruszyć z jakimś małym wyzwaniem na IG? I może to mnie przekona do fotografii mobilnej?

Podzieliłam się informacją na Instagramie i nawet nie sądziłam, że będzie taki odzew. Ruszyłam z pierwszym tematem i słuchajcie, mimo obaw czy tylko ja będę robić zdjęcia, okazało się, że ponad 60 osób zgłosiło się! Byłam tam mega zaskoczona i to tylko zmotywowało mnie, by robić tych zdjęć telefonem więcej.

 

Jeśli chcesz dołączyć to zapraszam na Instagram, tam co niedzielę wrzucam kolejny temat wyzwania i zaczynamy zabawę. Zdjęcia wykonujemy telefonem i oznaczamy hashtagiem #piątekztelefonem (śmiało można dodawać swoje ujęcia również przez weekend) Wyzwanie chcę pociągnąć do końca listopada i później zrobić podsumowanie z naszymi pracami. To co, skusisz się? 🙂

Jak wasza jesień? Za co ją najbardziej lubicie?