W czasie, kiedy mamy ograniczone wyjścia z domu, zamiast narzekać proponuję wziąć się za robienie zdjęć. W tym poście chcę się z Tobą podzielić kilkoma pomysłami, jak można zrobić sobie lub komuś, kreatywną sesję w czterech ścianach. Tym bardziej jestem przekonana, że spodoba Ci się ten wpis, jeśli szukasz inspiracji na urozmaicenie swojego konta na Instagramie. 

 

Instagram – pomysły na zdjęcia w domu

 

1. Telefon 

Na ten pomysł wpadłam kiedy przeglądałam Pinterest i znalazłam kilka zdjęć, gdzie osoba trzymała przy twarzy wycięte np. oczy lub usta z gazety. Nie miałam pod ręką żadnego magazynu, ale na telefon pobrałam moje jedno ze zdjęć, gdzie wycięłam same oczy i przyłożyłam do swojej twarzy. Powiększyłam je i gotowe. Zamiast zdjęcia można również wykorzystać do tego ilustrację lub „pożyczyć” oczy od kogoś innego.

Drugi pomysł na wykorzystanie telefonu to zdjęcie z rośliną. Telefon oparłam o doniczkę, włączyłam aparat z przodu, wzięłam lustrzankę i strzeliłam sobie takie zdjęcie, jakie widzisz poniżej.

 

2. Idziemy na basen

Skoro basen został zamknięty na czas wirusa to chociaż zobaczę, jak się nosi strój po domu. Ubrałam jeszcze czepek, okulary i zrobiłam sobie zdjęcia. Poszłam z tym jeszcze dalej i bawiłam się w mały fotomontaż. Na stronie remove.bg w łatwy sposób usunęłam tło i tak połączyłam fotografię z rybim ogonem lub głową. Ogólnie miałam wtedy fazę na syrenkę 🙂

 

3. Zza firanki 

Jeśli masz w domu firanki to koniecznie je wykorzystaj do portretów. A jak jeszcze masz jakieś we zwory i za oknem  jest słońce to możesz spróbować łapać cienie na swojej twarzy.

 

4. Szukamy w domu cieni

Obserwuj światło w mieszkaniu i zobacz gdzie pojawia się go najwięcej. U mnie o poranku było idealne, więc wykorzystałam je. Nie mam w domu roślin, ale wycięłam nawet sobie liścia, by mieć ciekawy wzór na swoich plecach. Wykorzystałam siatkę po jabłkach, by złapać trochę cienia na twarzy. W mieszkaniu mam żaluzje, z których również skorzystałam. Ogólnie nic Cię tutaj nie ogranicza.

 

5. Lusterko idzie w ruch

Każde się nada.

 

6. Nie wyrzucaj kartonu, bo też się przyda

Poważnie, karton to mój ulubiony dodatek do sesji w domu. Wzięłam kawałek i zrobiłam dziurę na oko. Usiadłam przed aparatem i pilnowałam, by ostrość leciała na ten fragment twarzy, a nie gdzieś w bok. Podobnie zrobiłam z uśmiechem. Na pudełku po butach luby narysował mi ciekawą postać.

 

7. Dodatki do zdjęć

Lubię swoją twarz, ale lubię też urozmaicić swój autoportret jakimś dodatkiem. Jak na fotografkę przystało, chętnie pozowałam ze swoim ulubionym szkłem. W mieszkaniu znalazłam plastikowy liść monstery, nada się? Pewnie, że tak. Ubrałam się nawet pod jej kolor. Wróćmy do mojego ulubionego kartonu, bo jeśli macie wenę to można i na nim narysować sobie drugą twarz.

 

Myślałam, że siedzenie w domu będzie dla mnie bardzo ciężkie. Tym bardziej że uwielbiam chodzić na spacery z aparatem, a tak w domu, co będę robić? Okazało się, że jednak mogę wiele. Bo w tym momencie mam dużo pomysłów na zdjęcia niż ostatnio. I robienie ich w mieszkaniu jest moim ulubionym zajęciem. Tym samym prowadzenie konta na Instagramie stało się jeszcze bardziej przyjemne. Po więcej kadrów zajrzyj na profil.